Jakub Panek – #KulturalnyPanek

Udane i nieudane, czyli podsumowanie sezonu teatralnego 2024/2025

Hugo Tarres jako Hamlet / Fot. Marta Ankiersztejn / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

Teoretycznie policzalne, ale tak naprawdę niezliczone wydarzenia kulturalne wypełniły kolejny sezon. Nie sposób tego wszystkiego podsumować w strawny sposób, bo któż chciałby czytać niekończące się rozprawki lub studiować arkusze w Excelu. Mimo wszystko podsumowanie dotyczące teatru jest tu konieczne.

Oczywiście moje szanowne koleżanki i koledzy – krytycy teatralni swoje podsumowania również przygotowali, za co naprawdę wypada im podziękować. Bo z tych wszystkich tekstów dla widza, któremu zależy na dobrym teatrze wyłania się jednak jakaś synteza, analiza i drogowskaz.

Ale na początek garść danych dotyczących działalności i teatrów i instytucji muzycznych w 2024 r. Jak wynika z opublikowanego 17 kwietnia 2025 r. raportu Głównego Urzędu Statystycznego, w minionym roku „teatry i instytucje muzyczne zorganizowały 60,5 tys. przedstawień i koncertów, w których uczestniczyło 12,2 mln widzów i słuchaczy. Według stanu na koniec roku teatry i instytucje muzyczne posiadały 378 scen i 102,9 tys. miejsc na widowniach w stałych salach”. W 2024 r. działalność sceniczną prowadziło 206 teatrów i instytucji muzycznych (207 w 2023 r.). Najwięcej teatrów i instytucji muzycznych – jak podaje GUS – działało w województwie mazowieckim (42), a najmniej w województwach: lubuskim, opolskim, podkarpackim i świętokrzyskim (po 4). W przedstawieniach i koncertach zorganizowanych przez teatry oraz instytucje muzyczne uczestniczyło 12,2 mln widzów i słuchaczy (o 0,8 proc. mniej niż w 2023 r.). Najwięcej widzów i słuchaczy odwiedziło teatry oraz instytucje muzyczne z województwa mazowieckiego – 3,8 mln osób. W skrócie – bardzo dużo się produkuje, ale niewielu Polaków w skali roku z tego korzysta. A jak spojrzymy jeszcze na kwestię jakości, to już tworzy nam się całkiem inny wątek.

W zakończonym sezonie 2024/2025 teatry dramatyczne, muzyczne i opery odwiedzałem bardzo często, czasami było to kilkanaście wizyt w miesiącu. Dla osoby, która zawodowo nie zajmuje się tylko chodzeniem do teatru, to wyzwanie logistyczne. Zawsze staram się prowadzić dość ostrą selekcję wydarzeń, w których wezmę udział, by unikać wielkich rozczarowań. Za bardzo cenię swój czas. Na bazie swoich obserwacji, napisanych i nienapisanych, przeczytanych i nieprzeczytanych recenzji oraz wrażeń osób mi w teatrach towarzyszących (to bardzo wartościowa Ekipa), postanowiłem wskazać kilka tytułów, które wywołały u mnie szczególne (niekoniecznie dobre) emocje.

TEATR DRAMATYCZNY

Największy sukces: „Hamlet” w reżyserii Jana Englerta (Teatr Narodowy w Warszawie, premiera 12.04.2025 r.), czyli jakościowy teatr z porywającym Hamletem Tarresem.

Największe rozczarowanie: „Cud, że jeszcze żyjemy” w reżyserii Marcina Hycnara (Teatr Współczesny w Warszawie, premiera 5.12.2024 r.), czyli największe artystyczne nieporozumienie roku/lat.

TEATR MUZYCZNY

Największy sukces: „Wicked” w reżyserii Wojciecha Kępczyńskiego (Teatr Muzyczny Roma w Warszawie, premiera 5.04.2025 r.), czyli zrealizowany z rozmachem i świeżym spojrzeniem jeden z najważniejszych światowych tytułów musicalowych.

„Wicked” w reż. W. Kępczyńskiego / Fot. Krzysztof Bieliński / TM Roma

Największe rozczarowanie: „Na prochach” w reżyserii Roberta Talarczyka (Teatr Syrena w Warszawie, premiera 22.02.2025 r.), czyli męczący, przekombinowany musical o amerykańskim problemie.

OPERA I BALET

Największy sukces: balet „Prometeusz” w choreografii Krzysztofa Pastora (Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie, premiera 18.06.2025 r.), czyli siła Polskiego Baletu Narodowego rozpalona najwybitniejszym dziełem Mozarta.

Balet „Prometeusz” / Fot. Ewa Krasucka / Teatr Wielki – Opera Narodowa

Największe rozczarowanie: „Ariadna na Naxos” R. Straussa w reżyserii Mariusza Trelińskiego (Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie, premiera 4.04.2025 r.), czyli zrealizowana z kosmicznym rozmachem męcząca klapa z niemieckim akcentem.

AKTORKA

Największy sukces: Krystyna Janda za rolę Matki w „Matce” S. Witkiewicza w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego (Teatr Polonia w Warszawie, premiera 6.06.2025 r.) – przejmujący i wielowymiarowy obraz aktorstwa.

Krystyna Janda jako Matka / Fot. Robert Jaworski / Teatr Polonia

Największe rozczarowanie: Magdalena Schejbal za rolę Rity w „Mój syn chodzi, tylko trochę wolniej” I. Martinicia w reżyserii Iwony Kępy (Teatr Ateneum w Warszawie, premiera 1.03.2025 r.) – banalna, odstająca od reszty zespołu kreacja.

AKTOR

Największy sukces: Hugo Tarres za rolę Hamleta w „Hamlecie” W. Szekspira w reżyserii Jana Englerta (Teatr Narodowy w Warszawie, premiera 12.04.2025 r.) – znalazł sposób na zarażenie Szekspirem wszystkich pokoleń.

Hugo Tarres jako Hamlet / Fot. Marta Ankiersztejn / Archiwum Artystyczne Teatru Narodowego

Największe rozczarowanie: Mateusz Tomaszewski za rolę George’a Bergera w musicalu „Hair” w reżyserii Antoniusza Dietziusa (Teatr Muzyczny Proscenium/Scena Relax w Warszawie, premiera 25.04.2025 r.) – najgorsza kreacja aktorska w teatrze muzycznym od lat; nie dość, że nie potrafił wybić się ponad miałkość tego spektaklu, to jeszcze skutecznie obniżał jego poziom.

Kulturalny Panek

Zobacz także: „Złota dziesiątka 2025”, czyli teatr muzyczny na najwyższym poziomie [RANKING]