Przejdź do głównej treści

Jakub Panek – #KulturalnyPanek

Z sercem do dzieci. „Ania z Zielonego Wzgórza” w Teatrze Muzycznym Roma [RECENZJA]

Fot. Karol Mańk / TM Roma

Wydawałoby się, że dziś już nie ma przestrzeni na klasyczny teatr dla dzieci, że wszystko musi być uwspółcześnione i dopowiedziane. I wtedy wchodzi „Ania z Zielonego Wzgórza”, cała na zielono. Spektakl w reżyserii Cezarego Domagały w kameralnej przestrzeni Novej Sceny Teatru Muzycznego Roma to manifest w obronie wyobraźni.

„Ania z Zielonego Wzgórza” to powieść, której w Polsce specjalnie przedstawiać nie trzeba. Autorka -Lucy Maud Montgomery opowiedziała o losach rudowłosej sieroty Ani Shirley. Dziewczynka przez pomyłkę trafia do rodzeństwa Cuthbertów — Maryli i Mateusza — którzy chcieli zaadoptować chłopca do pomocy w gospodarstwie na Wyspie Księcia Edwarda w Kanadzie.

Fot. Karol Mańk / TM Roma

Książka Montgomery pokazuje, jak Ania dzięki swojej wyobraźni, energii i wrażliwości zdobywa sympatię mieszkańców, nawiązuje przyjaźnie (zwłaszcza z Dianą Barry) i dorasta, ucząc się radzić sobie z sukcesami oraz porażkami. To opowieść o dojrzewaniu, przyjaźni, rodzinie i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie.

Choć powieść powstała w 1908 r., pozostaje historią ponadczasową. Sięgają po nią twórcy filmów, seriali i reżyserzy teatralni.

Po sukcesach m.in. „Małego Księcia” i „Alicji w Krainie Czarów” Cezary Domagała postanowił pokazać widzom Teatru Muzycznego Roma nową inscenizację przygód „Ani”. Jego pomysł na przedstawienie był prosty, a jednocześnie idealny. Pokazał klasykę w tradycyjnych kostiumach i inteligentnej scenografii (Natalia Kołodziej), z piękną muzyką Jakuba Lubowicza (twórcy m.in. muzyki do „Pilotów” TM Roma, „Draculi” w TM w Łodzi i „Czarownic” w Teatrze Variete w Krakowie).

Fot. Karola Mańk / TM Roma

Obsada „Ani” to doświadczeni aktorzy znani z wielkich produkcji Romy oraz młode talenty. W przedstawieniu, które obejrzałem główne roli Domagała powierzył Antoninie Domagale (Ania), Brygidzie Turowskiej (Maryla) oraz Januszowi Krucińskiemu (Mateusz).

„Ania z Zielonego Wzgórza” znajduje się w kanonie lektur uzupełniających i jest przeznaczona dla najstarszych klas szkoły podstawowej. Przedstawienie – jak przypominają twórcy – nie ma zastąpić przeczytania książki – ambicją jego twórców jest zachęcenie młodego widza do lektury i skonfrontowania scenicznej interpretacji z literackim pierwowzorem. Spektakl w reżyserii Domagały został przygotowany z sercem do dzieci. Widać to w precyzji prezentowanych scen. Ania, którą widzowie poznają jako sierotę, która przez przypadek trafia do miejsca, które obdarza miłością, przeistacza się w dojrzałą, empatyczną kobietę, która doskonale zna hierarchię wartości. Hierarchię tak bardzo dziś zaburzoną, i tak bardzo porzuconą.

Przedstawienie Domagały dzięki dyscyplinie, wspaniałej muzyce z inspiracjami irlandzkimi i mądrej scenografii oraz precyzyjnej choreografii Pauliny Andrzejewskiej-Damięckiej stanowi kompletny produkt dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Lokomotywą przedstawienia jest Ania – ta wykreowana przez Anotninę Domagałę ma w sobie prawdę, lekkość, ciętą ripostę, dziecięcą naiwność, ale też dojrzałe spojrzenie na ludzi.

Fot. Karol Mańk / TM Roma

„Ania z Zielonego Wzgórza” w Teatrze Muzycznym Roma to pełnowartościowe, ciekawe przedstawienie dla dzieci, które w mądry sposób pokazuje, że warto mieć marzenia i warto być przyzwoitym. To manifest w obronie wyobraźni.

Ocena Kulturalnego Panka: *****/******