
Dokładnie za trzy tygodnie zaproszę do lektury popremierowej recenzji musicalu „Wicked”, którego polską wersję przygotowuje Teatr Muzyczny Roma w Warszawie. Dyrektor teatru i reżyser przedstawienia Wojciech Kępczyński podkreśla, że to jeden z najbardziej wymagających musicali, które reżyserował. Na koncie ma zrealizowane z rozmachem i sukcesem zarówno musicale licencyjne jak np. „Koty”, „Miss Saigon”, „Upiór w operze” czy „Mamma Mia!”, a także autorskie „Akademię Pana Kleksa” czy „Pilotów”.
Dla fanów musicali „Wicked” – z muzyką i tekstami piosenek Stephena Schwartza i librettem Winnie Holzman – jest pozycją obowiązkową na Broadwayu i West Endzie, tytułem kultowym. Szerokiej publiczności historia została pokazana parę miesięcy temu, gdy filmowa wersja trafiła do kin na całym świecie. Żeby być precyzyjnym – na razie pokazano pierwszą część „Wicked” (zdobyła dwa Oscary), druga pojawi się w kinach jesienią 2025 r. Premiera Romy, którą zaplanowano na 5 kwietnia wspaniale więc wpisuje się w wielką „szmaragdową” machinę PR-owską i marketingową.
Co zobaczymy na deskach najlepszego polskiego teatru muzycznego?
– Jesteśmy w fazie intensywnych prób, trwa montowanie dekoracji na scenie, a my mamy już zarysowany z aktorami przebieg całego spektaklu. Przed nami długa droga jeśli chodzi o pracę nad szczegółami, nad kwestiami interpretacyjnymi czy wciąż jeszcze nad analizą postaci. Nie ukrywam, że „Wicked” to jeden z najbardziej wymagających musicali, które reżyserowałem, nie tylko ze względu na dużą liczbę scen rozbudowanych zbiorowych, ale także ze względu na dość duże skomplikowanie fabularne – powiedział Wojciech Kępczyński.

Musical „Wicked” w Warszawie zostanie pokazany w polskim przekładzie – w tzw. wersji non-replica, czyli takiej, która nie powtarza rozwiązań z oryginalnej inscenizacji nowojorskiej.
Polska obsada musicalu „Wicked” została ogłoszona 21 października 2024 r. (kilka dni wcześnie podane zostały także nazwiska realizatorów polskiej inscenizacji). Zespół artystyczny wyłoniono na podstawie trwającego łącznie kilka tygodni i otwartego dla wszystkich castingu, na który zgłosiło się około 600 chętnych. Przesłuchania kandydatek i kandydatów do kilku najważniejszych ról oceniał kompozytor musicalu Stephen Schwartz i to on wskazał swoje preferencje. Również scenografia, kostiumy i tłumaczenie musiały – jak zwykle – zostać przedłożone amerykańskim autorom i właścicielom praw autorskich do akceptacji.
– Co prawda przekład skończyłem już kilka miesięcy temu, ale teraz jestem na wszystkich próbach reżyserskich. Jeśli dochodzę do wniosku, że coś nie brzmi tak jak powinno, że jakieś słowo albo słowa nie pasują, zmieniam je. Oczywiście robię to w porozumieniu z aktorami, a czasem nawet na ich prośbę, bo to ostatecznie oni muszą dobrze i wygodnie czuć się z tym tekstem, zarówno śpiewanym jak i mówionym. „Wicked” to bardzo przemyślany musical, każde słowo jest tu istotne i ma swoją wagę – dodał Michał Wojnarowski, autor polskiego przekładu musicalu i kierownik literacki Teatru Muzycznego Roma.

Kierownik muzyczny przedstawienia, Jakub Lubowicz opisując „Wicked” wskazał, że „to muzyka ambitna i dość trudna pod względem wykonawczym. Potrzeba tu niezwykłej precyzji, skupienia i biegłości warsztatowej. Nie tylko piosenki stanowią duże wyzwanie wokalne dla aktorów – także warstwa instrumentalna wymaga wręcz wirtuozowskich umiejętności”.

– Korzystamy z dziesięcioosobowej orkiestracji stworzonej kilka lat temu przez Willa Stuarta pod okiem kompozytora Stephena Schwartza. Jest to jedna z trudniejszych partytur, jakie do tej pory przyszło nam wykonywać w TM Roma. W pierwotnej wersji broadwayowskiej materiał został napisany na ponad dwudziestu muzyków, więc mówiąc półżartem – u nas każdy gra za dwóch, a nawet trochę więcej…
Dla mnie osobiście to też niezwykła dodatkowa przyjemność, bo mogę wykorzystać swój warsztat pianistyczny, jako że dyrygent w naszej wersji równocześnie gra na instrumentach klawiszowych – a partię mam naprawdę wymagającą. Cały czas dopieszczamy szczegóły i niebawem z naszymi reżyserami dźwięku zaczniemy pracować nad brzmieniem całości. Podobnie jak w „We Will Rock You” skorzystamy z wyjątkowych możliwości technologii dźwięku przestrzennego – powiedział Lubowicz.
Ostatnie bilety na spektakle „Wicked” do końca sezonu są dostępne na teatrroma.pl, premiera 5 kwietnia. Recenzja Kulturalnego Panka 6 kwietnia na jakubpanek.pl.