
Założony w 2005 roku z inicjatywy Fundacji Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury teatr nieustannie dostarcza publiczności niezapomnianych przeżyć, a krytykom teatralnym sporo materiału do oceny. Od czasu pierwszych premier – spektaklu „Stefcia Ćwiek w szponach życia” oraz wybitnego monodramu „Ucho, gardło, nóż” w wykonaniu Krystyny Jandy, które otworzyły małą scenę „Fioletowe Pończochy” oraz „Trzech sióstr” i „Szczęśliwych dni”, którymi zainaugurowano dużą scenę – Polonia jest jednym z najważniejszych i najciekawszych teatrów w Polsce.
Z okazji jubileuszu wybrałem pięć najlepszych obecnie granych spektakli, których nie można przegapić. Oto one:
„Shirley Valentine” Willy’ego Russella
Spektakl-rekordzista. Tytuł, który na warszawskim afiszu utrzymuje się już ponad 20 lat, najpierw grany w Teatrze Powszechnym, teraz w Teatrze Polonia (już prawie 450 razy!).
Sztuka Willy’ego Russella to z pozoru jeden z wielu lekkich tekstów, których w Wielkiej Brytanii nie brakuje. Urocza komedia. Wyznania gospodyni domowej, która przygotowując mężowi jajka sadzone, odkrywa nijakość swego życia i postanawia odnaleźć siebie. To spektakl terapeutyczny dla kobiet i mężczyzn. Każdy znajdzie w nim ogromne pokłady energii i wyjdzie w doskonałym nastroju. Krystyna Janda tą rolą udowadnia, że jest nie tylko wielką aktorką, ale też wielkim człowiekiem z doskonałym poczuciem humoru i sporym dystansem do siebie. Ten spektakl to pozycja obowiązkowa.

„Zapiski z wygnania” Sabiny Baral
Ważna lekcja historii dla Polaków, która nie została odrobiona przez polski system edukacji, przez Polskę. To też ostrzeżenie przed przyzwalaniem dziś na skrajny nacjonalizm i faszyzm. Przedstawienie kończy krótki dokument „bez komentarza” zmontowany z pochodów narodowców 11 listopada w Warszawie. Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach na ulicach takich słów nikt nie powinien skandować? A jednak. To moment porażający, który daje widowni katharsis. Wychodząc z teatru ludzie są bogatsi nie o kolejną doskonałą rolę Jandy. Nie tylko. Opuszczając mury zaczynają inaczej patrzeć na rzeczywistość. Szerzej i mądrzej.
To spektakl na podstawie bardzo osobistych wspomnień Sabiny Baral. Wstrząsającą książkę na potrzeby teatru zaadaptowały Krystyna Janda i Magda Umer.
„Pogo” Jakuba Sieczki
Marcin Hycnar dzięki przemyślanej scenografii Wojciecha Żogały, prawdziwym atrybutom pracownika pogotowia czy budującej nastrój muzyce Radosława Luki (którego obserwujemy też na scenie jako kierowcę karetki) zabiera nas do swojego świata – pokoju lekarzy na Grochowie, do przychodni, prywatnych mieszkań, czy do wnętrza karetki. To podróż spójna, dynamiczna, ale też zaskakująca. Mamy prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Poznajemy różne oblicza wielkiego miasta, pełnego samotności i nieodpowiedzialności. Ale też możemy odkryć brutalną prawdę nt. służby zdrowia. Monodram „Pogo” na podstawie doskonałego reportażu Sieczki wyreżyserowała Kinga Dębska.
„My Way” Krystyny Jandy
Krystyna Janda 70. urodziny postanowiła uczcić w iście amerykańskim stylu. W sukni wyjętej z oscarowej gali, w szpilkach, w nienagannym makijażu ikona polskiego kina i teatru spowiada się ze swojego życia, ujawniając nieznane fakty, przy okazji ostro krytykując PiS. I choć „My Way” napisała i wyreżyserowała sama, a monolog opowiada o jej życiu, nie znajdziemy w Teatrze Polonia oprószonej brokatem laurki.
„Na pierwszy rzut oka” Suzie Miller
Monodram Seweryn to dwugodzinna opowieść, która trzyma w napięciu od momentu, gdy poznajemy pewną siebie prawniczkę, poprzez wybitnie odegraną przez aktorkę scenę gwałtu, po zmaganie się z bezdusznym systemem prawnym. Przedstawienie „Na pierwszy rzut oka” to udany debiut doświadczonej aktorki, ale też mocny głos w sprawie przemocy seksualnej, której ofiarami na całym świecie padają tysiące kobiet i mężczyzn.
Maria Seweryn w teatrze stworzyła kompletną rolę, doskonale odnalazłaby się na planie moich ulubionych filmów prawniczych jak: „Adwokat diabła”, „Lek pierwotny”, „Sprawa Kramerów”, „Filadelfia” czy „Bez przedawnienia”. Prawdziwa adwokatka diabła.