Jakub Panek – #KulturalnyPanek

Tik, tik… Franc!

Fot. Karol Mańk (TM Roma)

Od prawie roku na kameralnej scenie Teatru Muzycznego Roma w Warszawie można oglądać kameralny, precyzyjnie zrealizowany i nasycony niezłą muzyką musical Jonathana Larsona (autora głośnego „Rent”) „Tik, tik… BUM!” w reżyserii dyrektora teatru Wojciecha Kępczyńskiego.

Premiera odbyła się nad Wisłą w listopadzie 2023 roku na Novej Scenie. To kameralna przestrzeń kulturalna stworzona w wynajmowanej przez Romę siedzibie, z wejściem od strony ul. Św. Barbary. Prezentowane są tam musicale i przedstawienia muzyczne, dla których duża scena z prawie tysięczną widownią byłaby za duża. Łatwiej tu o atmosferę intymności, co dobrze wykorzystują reżyserzy. Dyrektor Kępczyński po niezwykle udanych realizacjach m.in. „Pięciu ostatnich lat” (premiera 16 stycznia 2016 r.) czy „Once” (premiera 12 maja 2018 r.), sięgnął po „Tik, tik… BUM!”.

Musical powstał ponad trzy dekady temu, w 1990 roku napisał go amerykański kompozytor Jonathan Larson. Na podstawie kilku wersji scenariusza w 2001 roku zaadaptował go David Auburn. Fabuła odnosi się do życia Larsona, oto spotykamy będącego u progu 30. urodzin zagubionego kompozytora, który wciąż nie odniósł wymarzonego sukcesu na Broadwayu. Żyje w niełatwym Nowym Jorku, i choć z pozoru wydaje się szczęśliwy, bo ma atrakcyjną i przebojową dziewczynę i wiernego przyjaciela, jest pogubiony, samotny i coraz bardziej wypalony.

Fot. Karol Mańk (TM Roma)

Dopracowana i dopasowana do przestrzeni Novej Sceny reżyseria Kępczyńskiego stała się stabilnym fundamentem dla reszty twórców. W „Tik, tik… BUM!” szalenie ważne jest słowo, a dzięki udanym i inteligentnym tłumaczeniom Michała Wojnarowskiego widz szybko wchodzi w świat pogubionego kompozytora Jona (w roli głównej Marcin Franc, na zmianę z Maciejem Pawlakiem), jego dziewczyny Susan (Maria Tyszkiewicz/Anastazja Simińska) i przyjaciela Michaela (Maciej Dybowski/Piotr Janusz). To kameralne przedstawienie Romy wyróżnia choreografia-majstersztyk. Autorką tego dynamicznego, plastycznego i jednocześnie zdyscyplinowanego ruchu jest uznana, współpracująca z Kępczyńskim przy największych hitach teatru Agnieszka Brańska. Mimo niewielkiej przestrzeni scenograf Mariusz Napierała wyczarował kawałek Nowego Jorku, świetnie wkomponowując grającą na żywo orkiestrę (kierownictwo muzyczne Jakub Lubowicz) w mury kamienicy.

I w tej rzeczywistości dopracowanej reżyserii, choreografii, scenografii i niezłych tłumaczeń obcujemy z bohaterami. W głównej roli oglądamy znakomitego Marcina Franca. Ten młody aktor musicalowy od czasu „Pilotów” Teatru Roma ma na koncie coraz większe sukcesy. W ostatnim czasie można go było oglądać m.in. w niezwykle udanej „Aidzie” Eltona Johna (TM Roma), musicalowej wersji „Złap mnie, jeśli potrafisz” czy „Draculi” w Teatrze Muzycznym w Łodzi i „Koperniku” Opery Krakowskiej, gdzie z wielkim sukcesem wcielił się w postać polskiego astronoma. Jesienią 2024 r. stworzył poruszającą kreację w musicalu „Drogi Evanie Hansenie” – ważnym musicalu o emocjach młodych ludzi i umiejętności odnalezienia się w dzisiejszym świecie (TM w Poznaniu).

W „Tik, tik… BUM!” bez wysiłku – za każdym razem udowadnia, że oprócz wielkiego talentu wokalnego ma niezły warsztat aktorski i zdrowe poczucie humoru. Na pewno przydadzą mu się w kolejnym wyzwaniu. Niedawno dostał angaż do polskiej prapremiery „Wicked”. Ten kultowy światowy hit musicalowy przygotowuje właśnie Wojciech Kępczyński. Premiera wiosną na dużej scenie Romy.

Ocena Kulturalnego Panka: ******/******